Wszystkie prawa zastrzeżone. All rights reserved: Umm Latifa (in Saudi Kingdom) 2013-2009 http://kuchniaarabska.blogspot.com/
Przepisy i zdjęcia są dziełem autorki bloga, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody zabronione.

Respect Copy rights - they are reserved. Copying and publishing any material from the blog, without a written permit from the author, forbidden.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą daktyle. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 września 2010

daktyle



Daktyle są nieodłącznym elementem życia w Arabii. 
Zalecane przez islam, mają wiele dobroczynnych właściwości i wiele sposobów przetworzenia.
Jest ich tyle odmian, że nazwy wymienić trudno. 
Różnią się smakiem, konsystencją, barwą, kształtem....
Świeże, suszone, scukrzone...
Nie ma ramadanu bez nich... 

Na blogu jest już z nimi kilka przepisów. 
Zobacz daktyle. 

* * * 
Daktyle to jeden z owoców o bogatych wartościach odżywczych, czasami nazywane są chlebem pustyni. Uprawiane od ponad 5000 lat, mają ponad 600 odmian. Zwierają 88% węglowodanów, (2.5-5%) tłuszczu, (2.3-5.6%) białka i (6.4-11.5%) of witamin i błonnika. Są bogatym źródłem witamin A, B1 i B2, i fluoru. W daktylach znajdziemy też: bor, wapno, kobalt, miedź, żelazo, magnez, mangan, potas, fosfor, selen, sód i cynk. Pestki zawierają glin, fosfor, sód i cynk, glin, kadm, chlorek, ołów i siarkę. 

Przed porodem
Daktyle stymulują macicę dzięki regulacji skurczy, co ułatwia poród. Są naturalnym środkiem przeczyszczającym – w krajach arabskich zaleca się ich spożywanie ciężarnym przed porodem, w celu oczyszczenia organizmu.

W Koranie wymieniona jest historia porodu Marii, i tu m.in. wzmianka o daktylach:

23. I doprowadziły ją bóle porodowe
do pnia drzewa palmowego.
Powiedziała:
"Obym była umarła przedtem;
obym była całkowicie zapomniana!"

24 . Wtedy będące u jej stóp dziecko
zawołało do niej:
"Nie smuć się!
Twój Pan umieścił u twych stóp strumyk.

25.  Potrząśnij ku sobie pień palmy,
ona ci zrzuci świeże, dojrzałe daktyle.
[Koran 19-25] 

Dla niemowląt i dzieci
Daktyle zwierają naturalny cukier, który jest łatwo przyswajalny i trawiony, a zatem bezpieczny dla dzieci. 0,Sok z daktyli zaleca się pić z mlekiem – świetny napój odżywczy nie tylko dla dzieci. Pasta z daktyli i miodu wykorzystywana jest do leczenia biegunki i czerwonki u dzieci, ale należy jeść ją trzy razy dziennie. Pasta taka łagodzi skutki ząbkowania i wzmacnia dziąsła. Daktyle zawsze należy myć przed spożyciem (suche i świeże). 

Na zatwardzenie 
Daktyle zaleca się spożywać jako remedium na problemy z trawieniem. Wspomagają pracę jelit jak również wspomagają rozwód dobroczynnych bakterii. Daktyle należy zostawić w wodzie przez noc, rankiem zmiksować i jeść 

Na potencję 
Syrop, sok z daktyli zaleca się przy problemach z sercem. Może również korzystnie wpływać na potencję. Daktyle należy zmiksować z mlekiem i miodem. Taki napój wzmacnia organizm i dostarcza energii. Pomoże też osobom w podeszłym wieku – wzmacnia odporność i oczyszcza z toksyn. 

Dla poszczących 
Lekarze, którzy zalecają pacjentom kuracje głodowe, zalecają przerwanie „postu” posiłkiem, na który składają się owoce – zawierające naturalne cukry i woda. Z tradycji Proroka Muhammada wiemy, iż przerywał post daktylami - bogatymi w takowe łatwo przyswajalne cukry i wodą. Daktyle zmniejszają uczucie głodu, pomagają usunąć z organizmu zalegające w nim toksyny. 

Na otyłość 
Szeroki wachlarz wartości odżywczych sprawia, iż zmniejszają uczucie głodu. Wystarczy kilka daktyli, dostarczą niezbędnych cukrów, pobudzą pracę jelit i nie będzie się chciało tak jeść. 

Daktyle dobroczynnie wpływają na pracę wątroby. Sok z daktyli wykorzystywany jest też w leczeniu zapalenia gardła, gorączki, przeziębienia. 


Niesamowite są targi daktyli w Arabii - poniżej kilka zdjęć z jednego z lokalnych magazynów. 

  






piątek, 4 czerwca 2010

ciasto daktylowe


Dwa dni temu wpadła do nas siostra męża i była kolejna lekcja gotowania. Tym razem piekłyśmy dwa ciasta w stylu daktylowym: ciasto po prostu daktylowe i daktylową basbusę... proste, nie wymagają dużego nakładu pracy i szybko się je robi! Na razie przepis na to pierwsze...

Składniki:

uwaga: szklanka (ang. cup) = 250 ml
  • 1 szklanka daktyli bez pestek
  • 1 szkl. mleka
  • 1 szkl. cukru brązowego
  • 3-4 jajka (jeśli duże to 3)
  • 1 mała łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 szklanka oleju (my użyłyśmy rzepakowego)
  • 2 szklanki mąki - użyłyśmy lokalnej mąki ciemnej (dark flour) - z pełnego przemiału  (znajoma w RP użyła pszennej pełnoziarnistej - i ponoć wyszło super)
  • 1 duża łyżka proszku do pieczenia
  • 1/2 dużej łyżki sody oczyszczonej (sodium bicarbonate)
  • ewentualnie: garść sparzonych rodzynków; garść włoskich orzechów
  • 2 duże łyżki kakao opcjonalnie
Przygotowanie: 

1. Mleko wlać do garnka, włożyć daktyle i gotować mieszając do porządnego zmiękczenia daktyli.
2. Jaja zmiksować w blenderze, dodać brązowy cukier, wanilię, olej i znów porządnie zmiksować
3. Wymieszać w misce mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą
4. Do dużej miski wlać miksturę z blendera.
5. Dodać trochę daktylowej pulpy - wymieszać (łyżką  - grunt że ręcznie)
6. Dodać trochę mikstury suchej (pkt 3) i wymieszać
7. Czynności opisane w punktach 5 i 6 powtarzać do końca
8. Opcjonalnie: dodać kakao (ciasto będzie miało intensywniejszy kolor) i wymieszać

I teraz można dorzucić rodzynków i/lub orzechów włoskich (te zdecydowanie lepiej).
Otrzymaną masę wlać do formy (my użyłyśmy okragłej o średnicy 27 cm, głębokości 5 cm; formę wyłożyłyśmy papierem do pieczenia) - wstawić do nagrzanego piekarnika i piec aż ładnie urośnie i jak to piszą fachowo - aż na patyku po wbiciu w środek i wyciągięciu nie zostanie "mokra" masa :).

Ciasto można otulić czekoladową polewą, podać z sosem toffi lub waniliowym. Jednak bez  nich mniej kaloryczne i smakuje nie mniej świetnie! A zwłaszcza jeszcze ciepłe...

Smacznego!

Dodatkowe rady w komentarzach!

zob: polewa czekoladowa



piątek, 23 kwietnia 2010

daktylowy szejk mleczny



Składniki:
  • daktyle - 7-9 (w zależności od preferencji własnych) - bez pestek 
  • mleko (250 ml) - 100 ml gorące, reszta zimne - lodówkowe (można dodać lodu pod koniec miksowania) 
  • masło orzechowe (kopiasta łyżka stołowa) 
Przygotowanie: 

Daktyle wypestkowane namoczyć w 100 ml gorącego mleka (jeszcze lepiej, jeśli się w tym mleku je rozgotuje). Rozgnieść, ostudzić, dolać pozostałą zimną część dolać i można miksować. 
Inna opcja - daktyle wrzucić do 100 ml gorącego mleka, odstawić, po ostudeniu - do lodówki na noc. Rano dolać 150 ml i miksować, dodając masło orzechowe. Pić z pianką - jak dla mnie pychaaa.

Uwaga: o wiele lepszy smak uzyskuje się używając zamiast zwykłych daktyli pasty daktylowej (nie trzeba jaj rozmiękczać, namaczać od razu do zimnego mleka, masło orzechowe i miksować) - w Arabii tej oczywiście pod dostatkiem - nie wiem jak poza granicami krajów w których daktyli dostatek... Są też różne rodzaje daktyli, mniej lub bardziej słodkie toteż z ilością naprawdę trzeba eksperymentować. Ja używam daktyli "sukkari". 

piątek, 6 marca 2009

zimowe Saudyjczyków śniadania - hunajni

Pamiętam, kiedyś (he, jak to brzmi, za czasów kiedy blog rodził się na yahoo) na priva pytanie, co w Arabii Saudyjskiej je się na śniadanie... Ja serwuję mniej więcej to samo co byśmy jedli w Polsce, gdybyśmy tam mieszkali (jaja, sery, twarogi, mleko, wielozbożowe płatki, itp.), ale od czasu do czasu ku uciesze męża przyrządzam tradycyjne saudyjskie dania śniadaniowe. Zaznaczam gotować nienawidzę i nie umiem, i te tradycyjne dania saudyjskie, których nauczyła mnie teściowa są tylko trzy ;-). Jednym z nich jest potrawa o nazwie hunajni. Je się ją głównie zimą, na gorąco, jest bardzo kaloryczna i słodka. Gotowe hunajni można kupić w sklepach, należy je wyłożyć na patelnię teflonową (koniecznie teflon, inaczej trudno domyć garnek), doprawić stopionym masłem i jeść.

Do przyrządzania domowego hunajni, potrzebne są cieniutkie wysuszone płaty specyficznego ciasta (bran qursan produkowany przez Herfy), pasta z daktyli oraz masło.
Qursan się miażdży w moździerzu tradycyjnie na miał (ja miksuję, moździerzowanie, które uwielbia moja córka, zabiera strasznie dużo czasu), pastę w międzyczasie rozpuszcza na teflonie na niewielkim ogniu dodając trochę gorącej wody, potem dodaje się zmielony qursan, polewa roztopionym masłem (uff, kalorii moc) i długo wszystko miesza, aż potrawa nabierze charakterystycznego smaku i specyficznej konsystencji.

My dzisiaj jedliśmy ją na śniadanie. Dzieciom trochę zmodyfikowałam, dodając lekkiego serka, coby nie było za słodko ;). Smakowało.

zdjęcie: saudyjskie hunajni (hunayni) dostępne w sprzedaży w rijadzkim Carrefourze.

środa, 28 stycznia 2009

muhalla z daktyli



Słodkie danie na bazie daktyli, charakterystyczne dla Centralnego Regionu Arabii Saudyjskiej zwykle jedzone zimą, jak również podawane kobietom po porodzie przez wzgląd na właściwości odżywcze (zawiera witaminy, minerały, błonnik, tłuszcze) i czarny pieprz (!), który w odpowiednich ilościach korzystnie wpływa na "dojście do siebie" po porodzie. Danie dobre też dla dzieci, aczkolwiek dla nich dodaje się tylko szczyptę pieprzu.
Składniki:
  • 2 kubki daktyli (bez pestek), 
  • 2 kubki razowej mąki, 
  • ok. 2-3 kubki wody (jeśli daktyle są twarde, należy dodać więcej wody i moczyć je przez 1-2 godziny), 
  • roztopione masło, 
  • mielony czarny pieprz
Moja teściowa miesza daktyle z wodą drewnianą łyżką w garnku (można użyć miksera). Kiedy z daktyli wytworzy się gładka masa, dodaje mąkę i dalej miesza... Potem na niewielkim ogniu podgrzewa, non-stop kręcąc łyżką. Po okołu 12-15 minutach danie gotowe. Przed podaniem polewa się roztopionym masłem i posypuje czarnym pieprzem (ten w ilościach zależnych od preferencji). I się je.
Zdjęcie autorstwa siostry mego męża, potrawa specjalnie przez nią przygotowana i sfotografowana dla tych z Państwa, którzy interesują się kuchnią saudyjską.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...