
Danie proste, korzeniami sięgające Tunezji (dziękuje Umm Hurajra za informację!). Jedno z pierwszych jakich nauczył się mój mąż i jakich nauczył mnie. Drobno pokrojoną cebulę podsmaża się na oleju, kiedy się zabrązowi, dodaje pokrojone na drobną kostkę pomidory plus trochę posiekanej ostrej papryczki (jak kto lubi) i dalej na małym ogniu podgrzewa (plus sól i pieprz). Kiedy pomidory się rozejdą na masę, wbija się jaja (tyle, ile kto zje). Miesza się nieustannie, co by wyszła jajecznica, a nie sadzone. Potem u nas doprawia się kuminem (cummun) i je się z cienkimi płatami saudyjskiego tradycyjnego chleba. Pycha. Danie tutaj śniadaniowe.