Ponieważ placki bezowe na tort cioci Mariny, robi się trudno – zmiast placków - postanowiłam upiec beziki przekładane kremem tortowym.
Poezja smaku, rozpuszczająca się w ustach.
Do tego proste... ja to wam mówię...
Składniki:
Beziki
- 3 białka dużych jaj (wg niektórych dobrze by były o temperaturze pokojowej, czyli po wyjęciu z lodówki potrzymać tak godzinę poza nią) (żółtka trzymać w zamkniętym naczyniu w lodówce - wykorzystamy do kremu)
- 6 dużych łyżek cukru miałkiego (ale nie pudru) – u nas pod nazwą fine sugar
Krem
Przygotowanie
- 3 żółtka
- 3 łyżki cukru
- 2 łyżki mąki pszennej
- 1 szklanka (250 ml) mleka
- 3, 5 czubatych łyżek kawy Inka (kto nie ma może dodać kakao, kawę w granulkach) rozpuszczonej w 4 dużych łyżkach gorącej wody
- 200 g masła (wg przepisu powinno być 1,5 kostki, ale ta ilość powinna wystarczyć)
Przygotowanie
- Beziki: iałka ubijać dodając po łyżce cukru, aż piana będzie gęsta i lśniąca. Ja na blachę przykrytą papierem do pieczenia wyciskam z rękawa kuchennego (czy jak to się nazywa – do kremów, piany, bitej śmietany). Dobrze by beziki były mniej więcej tej samej wielkości, i z pewnym odstępem – trochę w trakcie pieczenia rosną.
Wstawić do ciepłego piekarnika i teraz – ja u siebie piokę na najniższym możliwym płomieniu (mam piekarnik gazowy nieznanej mi firmy włoskiej ;). I sprawdzam po ok. 7-10 minutach czy bezy stężały z zewnątrz, jeśli tak jest wyłączam gaz i trzymam w piekarniku by wyschły. Tutaj - czas i intensywność płomienia czy po prostu temperatury piekarnika każdy musi ustalić indywidualnie. Kto nie piekł bez, polecam poszperać w necie dokładnych instrukcji.
2. Krem... Tego kremu ze składników jak wyżej wyszło mi bardzo dużo, choć zmniejszyłam oryginalny przepis o połowę …. Można ilość składników jeszcze zmniejszyć… ale u mnie lubią krem i bezików robię dużo (4 dzień, czwarta porcja z tych 3 białek dużych jaj) i krem jest - bo nie pozwalam wylizywać…
Postawić mleko na ogniu.
Zmiksować żółtka, cukier, mąkę i kawę Inkę (rozpuszczoną w wodzie).
Wlać to na gotujące się mleko, mieszać non stop aż zgęstnieje. Ma powstać gęsty budyń.
Wystudzić.
Zmiksować z masłem.
Sprawdzić konsystencję, można schłodzić w lodówce - ważne by był krem, który da się na bezikach rosmarować, i który nie będzie z nich spływał ;).



5 komentarzy:
Sulti pięknie prezentuje beziki...
Bezy zrobiłam, wszystkim smakowały , ale bez zadnego kremu :)) a Ten mały śliczny jest :D Bardziej europejsko wygląda niż arabsko, ale oczy ma arabskie :D
Ala, Pozdrawiam !
nie tylko bezy chce sie zjesc , ale tez ten maly wyglada bardzo slodko :D
super wyglądają :) musze kiedyś takie beziki zrobić :)
beziki fajne :) będę musiała zrobić, a Mały smakosz rewelacja :) już widzę jak moje maluchy wcinają bezy :P
Prześlij komentarz