Wszystkie prawa zastrzeżone. All rights reserved: Umm Latifa (in Saudi Kingdom) 2013-2009 http://kuchniaarabska.blogspot.com/
Przepisy i zdjęcia są dziełem autorki bloga, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody zabronione.

Respect Copy rights - they are reserved. Copying and publishing any material from the blog, without a written permit from the author, forbidden.

sobota, 2 października 2010

DŻIRISZ





O tym, że dżirisz (jereesh) jest jedną z moich ulubionych potraw saudyjskich,
pisałam dawno... 
Czas nadszedł - teściowa dała się namówić na kolejną lekcję gotowania, 
i trzy dni temu zagościła w naszych progach z łamaną pszenicą, kurczakiem, kefirem
 i całą resztą. 
Dżirisz to danie nie tylko smaczne, ma również dwie inne zalety 
- podgrzane dnia następnego smakuje tak samo, jak nie lepiej niż tuż po ugotowaniu 
i może jeść je cała rodzina 
 - od maleńkich dzieci po wiekowych starców....

Składniki: 
  • 12 szklanek wody (1 szklanka = 250 ml)
  • 2 duże cebule
  • 4-5 pojedynczych piersi kurczaka z kością i skórą (lub 1 kilogramowy kurczak poporcjowany)
  • 1 litr kefiru + 250 ml


  • ½ szklanki ryżu egipskiego (myślę, że w RP odpowiednikiem dobrym będzie abrorio)


  • 2 szklanki łamanej pszenicy (dżirisz)

  • 2 kostki maggi (rosół z kurczaka)
  • 4-5 ostrych papryczek
  • sól
  • kummun (kumin, kmin rzymski) - 1 łyżka 


Do przybrania:
  • 4 średnie cebule

  • Suszona czarna cytryna – w proszku; jeśli nie mamy, zastąpi ją 1 świeża cytryna
  • małe ostre papryczki (jeśli ktoś lubi na ostro)
  • 50 g masła
  • olej

Sposób przygotowania: 
  1. Zagotować wodę w dużym garnku.
  2. Piersi kurczaka umyć i nakroić wzdłuż od strony mięsa (nie naruszając skóry) – w ten sposób szybciej się ugotuje.
  3. Pokroić cebulę na drobno.
  4. 2 szklanki łamanej pszenicy dokładnie przepłukać pod bieżącą wodą (2 razy)
  5. ½ szklanki ryżu egipskiego (grube, krótkie ziarenka) – przepłukać pod bieżącą wodą
  6. Wymieszać razem w misce pszenicę i ryż, jeszcze raz przepłukać, odcedzić.
  7. Do wrzątku wrzucić maggi, wymieszać,
  8. Wrzucić kawałki kurczaka, po 10-15 minutach wyjąć i trzymać w misce obok.
  9. Wrzucić  wrzucić pszenicę z ryżem, wymieszać. 
  1. Wlać 4 ½ szklanek kefiru.
  2. Wrzucić pokrojoną cebulę.
  3. Wymieszać delikatnie, podsypać kumminem.
  4. Przykryć i gotować chwilę na dużym ogniu – ok. 10 minut.
  5. Ogień zmniejszyć, wymieszać danie w garnku – od dołu – tak by nie przywierało do dna.
  6. Po około 15-20 minutach włożyć go garnka na górę, ugotowane kawałki kurczaka, oraz ostre papryczki. Przykryć i gotować na małym ogniu – aż pszenica i ryż wchłoną płyn. Delikatnie mieszać od dołu – by nie przywierało. To najbardziej żmudny fragment gotowania - mieszanie i pilnowanie, by się nie przypaliło. 
  7. Kurczaka wyjąć na talerz, poczekać aż troszkę się ochłodzi i porwać na małe kawałki. Wrzucić do je do garnka z pszenicą, wymieszać dokładnie i ubić (ja zgodnie z wskazówkami teściowej używam praski do ziemniaków).
  8. Danie ma być gęste, wilgotne, klejące się.
Dodatki:
  1. 4 średnie cebule pokroić na drobno. Na patelnię wlać olej, smażyć na średnim ogniu cebulę aż będzie mocno brązowa i chrupiąca. Oddzielić olej od cebuli (ja przez sitko, na którym zostaje mi cebula, olej zachowuję i wykorzystuję np. do polewania makaronów, kiedy przygotowuję kuszari, lub ryżu  na sypko - nasączonemu delikatnie takim cebulowym olejem nie można się oprzeć)
  2. Rozpuścić 50 g masła i przelać do małej miseczki.
  3. Świeżą cytrynę pokroić na ćwiartki.

Jak podawać:

Na talerz lub do małej miseczki nakładać dżirisz. Postawić na stole.  Obok podać w miseczkach: chrupiącą cebulkę, kawałki cytryny, rozpuszczone masło, ostre papryczki. 

W porcji dżiriszu robimy pośrodku zagłębienie
wlewamy łyżeczkę roztopionego masła
 posypujemy dookoła smażoną cebulką,
kapką suszonej miałkiej cytryny
- jeśli jej nie mamy 
wyciskamy nań trochę soku ze  świeżej cytryny 
zagryzamy ostrą papryczką. 

I voila.
tak to się robi w Arabii....

14 komentarzy:

Panna Malwinna pisze...

jestem pod wielkim wrażeniem strony i przepisów;)

UMM LATIFA w Królestwie Saudów pisze...

Bardzo dziękuję! Oby smakowało...

Beata pisze...

wspaniałe, jesteś genialna!!

UMM LATIFA w Królestwie Saudów pisze...

A to całkiem miłe Pani Beato :) - w innym tonie niż komentarz na blogu Arabia Saudyjska. Nie sądzę, bym mogła o miano geniusza się ubiegać, to raczej dzięki mojej saudyjskiej teściowej i siostrze męża - możecie Państwo zmierzyć się z arabskimi przysmakami.

Sofija pisze...

Bardzo apetycznie wyglada...Umm Latifo naprawdę serdeczna jest ta Twoja teściowa i siostra Twojego męża ....Ja na Moją teściową niestety nigdy nie mogłam liczyć prędzej pochwali sie że coś extra ma i rewelacyjnie smakuje zgodnie z przysłowiem ze poszła tesciowa do lasu pogryzły ja żmije,zmije wyzdychały a teściowa żyje...

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Sofija: Tylko współczuć... Te relacje z teściowymi są tak ważne - toż to najbliższa rodzina. Mi dzięki Bogu się udało trafić na kobietę o wielkim sercu.

Sofija pisze...

Czytajac Twoje Umm Latifo wpisy domysliłam się że teściowa ma dobre serce dużo razy to przewinęło sie we wzmiankach z Twojej strony ...Jestem niekiedy bezposrednia ale nie mam nic do ukrycia odnosnie przysłowia o Mojej teściowej.

Anonimowy pisze...

Salam alikum. Bede gotowac dzisiaj dzirisz wg przepisu Umm Latify - dzieki za recepte :) dam znac co z tego wyszlo i czy moim znajomym saudyjczykom smakowalo ;) Ania

Anonimowy pisze...

Ok wszystko wyszlo bardzo dobre z jednym wyjatkiem. 12 szklanek wody w przepisie bylo o wiele za duzo?! Musialam odlac w polowie gotowania ze 4 lub 5 szklanek bo inaczej ta potrawa bylaby jak zupa.....?! Czy na pewno potrzeba 12? Dzieki, Ania

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Ania: Ja leję zawsze 11-12, pszenica i ryż się rozgotowują, wchłaniają wodę i kefir. Nie wychodzi mi zupa, tylko gęsta, ale bardzo "wilgotna" potrawa... Może to też i kwestia ryżu, pszenicy, kefiru? Jestem ciekawa jakich użyłaś (gdzie gotujesz) - warto podać alternatywną wersję dla gotujących poza granicami Arabii :).

Anonimowy pisze...

Gotowalam w Anglii -ryz egipski i pszenice (coarse bulgur) mozna tu kupic w arabskich sklepach... Co do kefiru to nie byl to laban (ktorego nie bylo w sklepie) lecz polski kefir z polskiego sklepu...smakuja raczej dosyc podobnie.... Byc moze ta pszenica byla nie taka jak trzeba :)

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

Burgul obawiam się, żę to co innego... Patrzyłam dzisiaj w sklepie - mamy i burgul i dżirisz ;). Może zatem jeśli burgul to mniej wody :).

Kasia Cukier pisze...

wow wygląda wspaniale ;) nigdy nie próbowałam takiej potrawy, ale skusiłabym się z przyjemnością :)

Anonimowy pisze...

jestem wlasnie u meza w Arabi, ktory tutaj pracuje, i jestem zachwycona jedzeniem. Wczoraj bylismy na iftar i oszlalam, szczegolnie przy deserach :) Kupuje sobie przyprawy, zapisuje przepisy i bede gotowac.
Bogna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...