Wszystkie prawa zastrzeżone. All rights reserved: Umm Latifa (in Saudi Kingdom) 2013-2009 http://kuchniaarabska.blogspot.com/
Przepisy i zdjęcia są dziełem autorki bloga, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody zabronione.

Respect Copy rights - they are reserved. Copying and publishing any material from the blog, without a written permit from the author, forbidden.

sobota, 26 lutego 2011

Kuszari


Kuszari. Koszari.
Koshary, Kosheri lub koshari,
jedno jest pewne: كشرى! 

Popularne danie egipskie, nie tylko spożywane w krainie faraonów. 
Bezmięsne, odżywcze. Inne. 
To kuszari było pyszne, użyłam do niego domowego makaronu mej Mamy. 
Choć przygotowanie zajmuje trochę czasu, 
prostota tego dania rekompensuje wkład sił i czasu spędzonego w kuchni ;).

(szklana: 250 ml)

SKŁADNIKI:
  • 1 ¼ szklanki brązowej soczewicy (zob. zdjęcie poniżej)
  • 1 szklanka małych makaronów (najlepiej ditaloni)
  • 1 szklanka ryżu długoziarnistego
  • 5 cebulek
  • 5 pomidorów
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 duża łyżka pasty pomidorowej
  • Olej
  • Ocet naturalny (1 mała łyżeczka)
  • Sól, kumin (czy jak kto woli kmin rzymski), czarny pieprz 
  • Potrzebna będzie też praska do ziemniaków


JAK TO SIĘ ROBI:
1. Soczewicę przepłucz dokładnie, oczyść pod bieżącą wodą. Włóż do miski, zalej wodą i trzymaj w niej przez około 1-2 godziny (jeśli dłużej trzymamy, szybciej się ugotuje, krócej trzymamy, gotować trzeba będzie dłużej).



2. Wlej na patelnię oleju, tyle aby pokrył całe jej dno i cebulę, którą pokrojoną na drobne kawałki na tymże oleju będziesz na małym ogniu smażyć, aż stanie się brązowa i chrupka. Kiedy taką formę przyjmie, należy używając sitka cebulkę od oleju oddzielić, olej trzymać w miseczce, w innej miseczce - cebulę.

3. Ugotuj małe makarony – zgodnie z zaleceniami producenta

4. Ugotuj soczewicę w wodzie, kiedy będzie łatwo się rozgryzać (nie może być za miękka, ani za twarda, toteż dobrze po pewnym czasie gotowania przegryzać ziarenko na próbę) dodaj trochę soli, wymieszaj, odcedź, trzymaj w garnku pod przykryciem.

5. Ugotuj 1 szklankę ryżu długoziarnistego (powinien być sypki)

6. Do (niewielkiego) garnka o grubym dnie wlej 1 ½ łyżki oleju (po smażonej cebuli), podsmaż chwilkę posiekanych 5 ząbków czosnku (uważaj by nie przysmażyć za mocno)

7. Wrzuć 5 drobno pokrojonych pomidorów, mieszaj trzymając na małym ogniu aż pomidory zaczną się „rozchodzić”, rozgnieć praską do ziemniaków, dodaj 1 dużą łyżkę pasty pomidorowej. Dodaj sól, kuminu i pieprzu czarnego do woli, 1 dużą łyżkę octu naturalnego, wymieszaj

8. Ryż polej 1-2 łyżkami oleju pozostałego po smażeniu cebuli i delikatnie wymieszaj

9. Makarony polej również (1 łyżka oleju po cebuli) i wymieszaj delikatnie

10. Polej również soczewicę (1 łyżka oleju po cebuli) i wymieszaj delikatnie



JAK PODAWAĆ:
Układaj w głębokim talerzu (1 porcja) lub miseczce warstwami w kolejności (od dołu)

ryż (2 duże łyżki) nań:
makarony (2 duże łyżki), na nie:
soczewica (2 duże łyżki) na nią:
sos pomidorowy (2 duże łyżki) nań: 
smażona cebulka (ilość wedle upodobań)

- z tymi 2 łyżkami chodzi głównie o zachowanie proporcji, można ilość łyżek zwiększyć, po 3 lub 4 jeśli ktoś zasmakuje, byle taką samą ilość pozostałych składników zachować. 

Można też wszystkie składniki podać w osobnych miseczkach - i zachęcić współbiesiadników do samodzielnego skomponowania kuszari

A teraz usiądź wygodnie, skosztuj kuszari i wyobraź sobie, że siedzisz w cieniu piramid! 

19 komentarzy:

Panna Malwinna pisze...

bardzo podoba mi się to danie. długość przygotowania mnie nie przeraża , skoro zapowiada się tak apetycznie;)

pozdrawiam

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

A to mnie cieszy :).
Odpozdrawiam

W drodze... pisze...

Bardzo lubię kuszari :)Cieszę się, że sobie zrobię jak już skończę dietę :) dziękuję :)

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

Cała przyjemność po mojej stronie. Oby się udało, smakowało, kiedy tej diety koniec nastanie ;).

aga pisze...

Jakie wy, kobity, jesteście pracowite, że chce Wam się to wszystko przygotowywać!

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Aga: Najgorsze jest to, że ja wcale nie lubię gotować :), najchętniej zamieszkałabym u boku teściowej, i konsumowała, konsumowała... komsumowała ;). Hehe.

Maria pisze...

to czas na przeprowadzke :) dobre to kuszari (ja co prawda nie mialam ani zielonej soczewicy ani tego malego makaronu wiec metoda chalupnicza polamane spaghetti i zolta soczewica ale wyszlo dobre :) )
a lubisz sprzatac?

Umm Latifa (in Saudi Kingdom) pisze...

Maria: To zależy. Czasami sprzątanie - czyli ciężka praca fizyczna, w Arabii np. z odkurzaczem biegam po mieszkaniu 2 razy dziennie (co najmniej) - pozwala mi się zrelaksować. Ale generalnie - NIE, nie lubię. Nie lubię sprzątać, ale lubię mieć czysto - to jest problem ;). Wolałabym poczytać książkę.

Anonimowy pisze...

Umm Latifo, drobna modyfikacja, nieco korygująca smak, czyli jak to się robi w Egipcie i naśladuje w Jordanii:). Bierzemy makaron (najzwyklejsza krótka nitka) i smażymy go przez chwilę na oleju (surowy!) w celu zbrązowienia. Gdy już jest dobrze brązowy, wówczas wrzucamy go do ryżu i gotujemy razem. Zielona soczewica + brązowe nitki makaronu + biały ryż = ciekawy efekt kolorystyczny na talerzu i smak makaronu inny niż tylko po ugotowaniu. To podobno potrawa wigilijna Koptów, postna, sycąca i tania, stąd się upowszechniła. Bismillah!
Ordonija

Saboodle pisze...

Brzmi apetycznie. Nigdy nie jadlam kuszari, czas zaczac! Tylko drobny szczegol - w "skladnikach" zamiast "soczewica" jest "ciecierzyca". Jak ktos nie zna, to sie naszuka brazowej ciecierzycy ;)

Marta pisze...

Raz miałam okazję zjeść kuszari i było przepyszne! A skoro jest takie proste to chyba niedługo sama zrobię :)

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Ordonija: Dziękuję za info - zdecydowanie przybrązowiony makaron lepiej z ryżem się komponuje :). Następnym razem na pewno spróbuję!

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Saboodle: Poprawiłam w składnikach :), dziękuję za erratę.

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Marta: Zachęcam!

mama ammara pisze...

Nie poznałam niestety tej potrawy w Jordanii, ale jest to coś co na pierwszy rzut oka (wygląd plus składniki) wydaje mi się bardzo warte wypróbowania (nie po raz pierwszy mam ślinotok, gdy czytam i oglądam Twoje przepisy :)) - spróbuję z wersją makaronu najpierw podsmażonego a potem gotowanego jak zaleciła Ordonija i dam znać jak wyszło :).

UMM LATIFA (in Saudi Kingdom) pisze...

@ Mama Ammara: Ciekawa jestem reakcji podniebienia :).
Uściski.

Maria pisze...

Sbdolle istnieje brazowa cieciezyca kala chana sie nazywa

Anonimowy pisze...

i kolejna nowa potrawa w kuchni -przetestowalam przepis z podsmazonym , zbrazowionym makaronem , PYCHA bama

Łukasz N pisze...

Czy ktoś wie, gdzie można w Polsce zjeść Kuszari? Bardzo lubię ta potrawe!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...